• Wpisów:606
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:09
  • Licznik odwiedzin:56 596 / 2326 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Możecie oglądać chłopaków na żywo przez 7 godzin pod tym linkiem :)
 

 
Ważne informacje!
Ewelina postanowiła całkowicie zrezygnować z prowadzenia bloga ale ja póki co nie chociaż nie znajduję na to zbyt dużo czasu i troszeczkę mi się to znudziło, ale szkoda mi tak po prostu to wszystko zostawić więc blog będzie funkcjonował dalej. Jestem Directionerką już od 2 lat i ten blog jest dla mnie ważny. Od niedawna należę do jeszcze 1 fandomu ( Roomie-ROOM94 ) i pomyślałam, że przerobię bloga tak żeby pisać tu o One Direction ale też o Room94. Ale najpierw chciałabym wiedzieć czy to Wam nie będzie przeszkadzało? (jeśli tak to jak najbardziej to rozumiem) BARDZO PROSZE O OPINIE
XX
 

 
W sieci pojawił się najnowszy zwiastun do filmu This Is Us, który swoją premierę będzie miał już w te wakacje. Możecie zobaczyć w nim jak Harry odwiedza piekarnie w której pracował, jak chłopcy jedzą japońskie jedzenie i rozbijają biwak.
 

 
Zapewne już o tym wiecie że Harry nagrał we współpracy z Samem McCarthy piosenkę. Piosenka powstała aż SIEDEM miesięcy temu, ale opublikowano ją dopiero teraz. Melodię napisał Sam, a nad tekstem pracowali razem. No i Harry ją zaśpiewał.Ale to nie oznacza że zespół się rozpada ^^Piosenka nazywa się Don't Let Me Go <3 Krążyły plotki,że ten utwór miał być na Take Me Home ale możliwe że to po prostu wymyśliły fanki



Directioners sądzą,że piosenka jest o Louisie a inni że o Taylor ponieważ kiedy powstawała ta piosenka istniało Haylor albo o koledze Hazzy z dzieciństwa który zmarł.Ale moim zdaniem utwór nie jest o nikim konkretnym
 

 
Chłopaki wygrali na MTV Award w kategorii 'Najlepszy Zespół'. Oto filmik który nagrali

  • awatar Ala ♥ ♥ ♥: Świetny :) Gratki dla 1D :) !!! Och, w końcu jakić blog o One Direction :) Koffam ich ;***
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Już od bardzo,bardzo długiego czasu nic nie dodawałyśmy za co bardzo przepraszamy. Ale cieszymy się, że pomimo tego liczba wejść ciągle wzrastała.Zaskoczenie jest ogromne, ponad 9 tys. to naprawdę dużo. Pewnie byłoby tego więcej ale (chyba) licznik się zawiesił ;/ No ale cóż jakoś postaramy się to nadrobić(tym razem na serio ) ^^ no i jeszcze raz przepraszamy <3
  • awatar Gość: kocham Harrego
  • awatar Gość: Hcem być na ich koncercie *-*
  • awatar Gość: A ja kocham naj naj naj Zayna ale i tak kocham wszystkich z 1D ale naj Zayna Ja napewo jade na ich koncert a wy jedziecie? Postaram sie mieć VIPa bende miała to wszysto i moje koleżanki z klasy ocipieją z zazdrości jak bende miała z nimi wszystkimi zdjęcie. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Paul, na twittera, dodał jeszcze jedno zdjęcie synka.

"Paul Óg rośnie w siłę każdego dnia. Chcielibyśmy podziękować wszystkim za modlitwy i najlepsze życzenia. x"

Gdy mały Paul przyszedł na świat miał problemy ze zdrowiem, jego tata, na twitterze, kilka dni temu prosił, aby modlić się za małego chłopca. Modlitwy zostały wysłuchane, a chłopiec ma się coraz lepiej. :')




 

 
Niall i Zayn

 

 

Tom wstawił po koncercie zdjęcie Lux na swój IG i oznaczał w nim Harry'ego dopisując "Nigdy nie jest za późno na na Nando's"
Ale w Danii nie ma Nando's.

 

 
Kto odbierze i od kogo?????????

  • awatar Gość: od wszystkich jak można od nich nie odebrać ?? <3
  • awatar Gość: @Weronisia12: @Weronisia12: @Weronisia12: 169 dni temu, 08:51 (10 marca
  • awatar Gość: Harry'ego Louis'a Liam'a Niall'a Zayn'a
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Harry i Lux

 

 
omomooommmooommm<3

 

 
Niall na meczu.

 

 
Cześć wszystkim! Jestem Lexi i jestem tu gościnnie. Postanowiłam podzielić się z wami moim opowiadaniem o Zaynie. Mam nadzieję, że wam się spodoba.
Życzę miłego czytania.
Część 1
- Ależ on przystojny! – oświadczyła przeciągając się na fotelu Irmina.
- Faktycznie z tego Craig’a Horne’a to niezłe ciacho. – potwierdziłam przyciskając mocniej misia jakby był nim Craig.
- Wyobraź sobie, że właśnie teraz przyjeżdża do ciebie na gniadym koniu w tym swoim sexi wdzianku. Ach…
- Z tobą naprawdę coś się dzieje. Może masz gorączkę? – zapytałam tłumiąc w sobie śmiech.
- Nadia nie nabijaj się ze mnie . Zobaczysz spotkasz tego jedynego i zmienisz zdanie. – oznajmiła zbierając porozrzucane poduszki na podłodze.
- Przecież wiesz co myślę o facetach. Na razie postanowiłam sobie odpocząć od jako takich relacji damsko- męskich i wiesz co nawet dobrze mi z tym. -
powiedziałam przypominając sobie niekoniecznie dobre wspomnienia.
W tle dobiegł do naszych uszu głos spikera „Panoramy” : Dobry wieczór Państwu. 23 lipca, godz. 21.45. Zapraszamy!
- O nie już w półdo jedenastej! Będę się zbierać. – zauważyłam i w pośpiechu zaczęłam ubierać płaszcz.
- Może poproszę Natana to cię odprowadzi? – zaproponowała.
- Nie dzięki. Spacer w samotności dobrze mi zrobi.
- Nadia! – złapała mnie za rękę. – Ale może bezpieczniej byłoby, gdyby jednak Natan cię odprowadził. Natan to starszy brat Irminy.
- Nie, naprawdę poradzę sobie, ale dziękuję za troskę. – Było mi miło kiedy Irmina tak troszczyła się o mnie, ale jednak postanowiłam przejść się sama.
W końcu to tylko niecałe 400 metrów.
- Dobrze, ale jak dojdziesz do domu to zadzwonisz?
- Obiecuję i dziękuję za wspaniały wieczór. Pa! – podziękowałam i na odchodne pocałowałam Irminę w policzek.
- Pa! – krzyknęła i stojąc w progu przyglądała mi się jak znikam w ciemności.
Było dość ciemno jak na lipcowy, wakacyjny dzień może dlatego, że zapowiadało się na deszcz . Ulice opustoszały i umilkły,
a w powietrzu unosiły się cichutkie mruczenia latarń. Szłam spokojnie przez prawie całą drogę kiedy nieoczekiwanie dostrzegłam na przeciwko grupkę mężczyzn.
Zachowywali się dość głośno, zauważyć można było, że wszyscy byli pod wpływem alkoholu. Dla swojego bezpieczeństwa postanowiłam pójść inną drogą,
bo przyznaję przestraszyłam się ich. Skręciłam w jakąś uliczkę i niestety to był mój błąd, ponieważ jeden z nich zauważył mnie. Przyspieszyłam kroku,
ale oni wyczuli mój strach i zaczęli za mną biec. Krzyczeli przy tym jakieś bezsensowne słowa, ale ja w głowie miałam tylko jedno, dostać się w
bezpieczne miejsce. Niestety moja kondycje w porównaniu do ich wypadło dość kiepsko i po jakiś 5 min znalazłam się w pułapce. Poczułam, że to mój koniec.
Spodziewałam się najgorszego. W myślach pożegnałam się z rodzicami, siostrą i Irminą, która pragnęła bym poszła z jej bratem dla swojego bezpieczeństwa,
ale ja postawiłam na swoim i marnie na tym wyszłam jak widać.
- Co o tak późnej porze robi taka ślicznotka na ulicy? Co? – zapytał najwyższy.
Zamarłam. Nie mogłam wydusić z siebie żadnego słowa. Zaczęłam cofać się powoli do tyłu z myślą, że uda mi się uciec i bezpiecznie wrócić do domu.
Niestety dotarłam do kontenera i stwierdziłam, że to już koniec. W końcu przełamałam się i zaczęłam krzyczeć.
- Na pomoc! Ratunku! Niech mi ktoś pomoże!
- Oj maleńka nie tak będziemy się bawić. Łysy i Mały złapcie ją! – wydała rozkaz jakby był ich szefem.
Poczułam jak łapią mnie za ręce. Próbowałam się wyrwać, ale moje kruche ciało w przeciwieństwie do tych napakowanych goryli nie miało szans.
Opadłam z sił – poddałam się. Zaczęli się do mnie dobierać, kiedy w blasku latarni stanął młody mężczyzna. Był szczupły i wysoki.
Tylko tyle udało mi się dojrzeć w ciemności.
- Zmierzcie się z kimś swojej płci bydlaki! – krzykną i podgiął rękawy swojej koszuli.
- Patrzcie jaki Amigo się znalazł. – zadrwili z niego i ruszyli do bójki.
Byłam w szoku. W duchu byłam szczęśliwa, że ktoś usłyszał moje wołania i prośby i przybył mi na ratunek, ale z drugiej strony bądźmy realistami
co może zrobić jeden facet czterem mięśniakom. Na samym początku mięśniacy wygrywali jednak z czasem to tajemniczy wybawca był górą.
W tej sytuacji goryle, którzy mnie trzymali, cisnęli mną na ziemię i ruszyli do walki. Poczułam przeszywający ból w klatce piersiowej,
ale zaczęłam pomimo braku sił wzywać pomoc. Już nie dla siebie, ale dla chłopaka, który właśnie poświęcał swoje życie w zamian za moje.
W końcu usłyszałam odgłosy syreny. Tak to była policja! Mięśniaki przestraszyli się i zbiegli kopiąc na odchodne pokonanego chłopaka.
Podbiegłam do niego. Była cały zalany krwią. Wyczuwałam puls, ale nie reagował. Przestraszyłam się.
Gdy policja dotarła już na miejsce funkcjonariusze wezwali karetkę i spisali moje zeznania.
Ponadto ogłosili wszystkim patrolom o ucieczce czterech mężczyzn, których krótko z charakteryzowałam.
Po upływie niecałych 5 min przyjechało pogotowie. Lekarze pierwszej pomocy zbadali chłopaka i zabrali go do szpitala.
Ja również musiałam udać się wraz z nimi, by zrobić rutynowe badania. W drodze do SOR-u zadzwoniłam do mamy i opowiedziałam jej o całym zajściu.
Przez chwilę pomyślałam, że to był zły pomysł, gdyż przez to moja mama popadła w panikę i zaczęła się niepotrzebnie martwić, a naprawdę nie było o co.
W końcu to ja powinna martwić się o zdrowie mojego wybawcy, gdyż nie wybaczyła bym sobie, gdyby stało mu się coś ze względu na mnie.
Gdy dojechaliśmy do szpitala rodzice czekali już w poczekalni. Mama jak to mama zaczęła lamentować i obwiniać się, że to jej wina, ale rozumiem ją
martwi się o swoje dziecko – to normalne, instynkt macierzyństwa. Podejrzewam, że sama byłabym zdolna zachować się w taki sam sposób,
gdyby chodziło o moje dziecko. Badanie wyszły pozytywnie i po 30 min byłam już w drodze do domu.


Krótki wstęp :D Mam nadzieje, że wam się spodobał. Mogę zdradzić, że w następnej części akcja zacznie się w końcu rozwijać.
 

 
TAK ! LOUIS POWIEDZIAŁ " CZEŚĆ " NA KONCERCIE ! ; o ♥
CHŁOPCY ZAUWAŻYLI POLSKĄ FLAGĘ ( w sektorze który jest pokazany na filmiku 3:30 ) I JESZCZE WSKAZALI DOKŁADNIE PALCEM ! *O* A POTEM LOUI POWIEDZIAŁ " CZEŚĆ " ( 3:42 ) A LIAM POWIEDZIAŁ ŻE KOCHAJĄ FANÓW Z POLSKI ! ♥



 

 
Malik kotuś. Nie płacz.





I to uczucie widziec jak BAD BOY płacze.
 

 
Harry w galerii sztuki Olympia Grand Hall
Jakie słodkie <3

 

 
Liam trzymał się wczoraj na koncercie nogi Harry'ego .

 

 

Eleanor i jej dziadek ,który umarł :'(

 

 
Artykuł o Harry'm w gazecie 'Metro' na temat tego, że dostał na koncercie butem w czułe miejsce


 

 
omomom :*

 

 
Jakie sweet !!!


 

 
ojojoj jaki Lou....

 

 
Perrie <3

 

 
hehe :D